Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tworki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tworki. Pokaż wszystkie posty

środa, 10 grudnia 2014

skrzydła... bedzie anielsko

Witajcie!
Chyba ogarnęła mnie gorączka przedświąteczna!Tez tak macie?
Im bliżej Święta,to zdaje mi się ze mam więcej do zrobienia o_o :-)
Nie mam czasu na nic,a jak już znajdę chwilkę to w spokoju 
wypijam kawkę albo 
herbatkę z czystka i działam dalej :-)
Nie narzekam..lubię ten przedświąteczny 
czas,ta krzątaninę,a w tle polskie kolędy i pastorałki!
Śpiewam sobie  i jakoś tak przyjemniej się robi!
Dzisiaj mam dla Was zaległy post,taki trochę "anielski"
:-)
Jeszcze końcem listopada wycinaliśmy z dzieciakami
 w masie solnej.
Uwielbiam motyw skrzydeł,co widać na zdjęciach poniżej:-)
 ★★  


 



Wymyśliłam sobie skrzydełka z masy solnej..
korzystając z zawieszki odbijałam motyw w masie a kształt wycinałam nożykiem :-)
Musze je zamalować i myślę ze wtedy to będzie TO!










 Pierwsza świeczka w adwentowym stroiku..


Życzę Wam spokojnego czasu oczekiwania... :**

wtorek, 21 sierpnia 2012

Mam dosyć dużo zasuszonej lawendy i chciałam mieć coś na
 czym mogłaby wisieć.Nie myśląc długo,wzięłam sznurek,deseczki,
wiertarkę i zrobiłam sobie wieszaczek. Potem już tylko wosk i farba poszły w ruch
Wygląda tak:-)






Trafiłam tez na urocze,malutkie doniczki!
Kupiłam kilka,fajnie wyglądają,a może kiedyś użyje ich 
do zrobienia wianka?Widziałam piękne,właśnie z użyciem malutkich doniczek :-)


Na koniec przepiękne róże,które właśnie zaczęły 
kwitnąc u mnie w ogrodzie.Pięknego dnia Wam życzę :-)

czwartek, 21 czerwca 2012

sowa dla Natki,patchworkowy koc i maki :-)

Ciężko mi ostatnio zabrać się za napisanie posta,szczególnie ze mam coś do pokazania!Kupiłam piękny koc patchworkowy,uszyłam sowę(która niebawem poleci do nowej właścicielki-mam nadzieję ze się spodoba) o której już wspominałam...Kwiaty kwitną,robi się tak pięknie ze szkoda siedzieć w domu.Każdą wolną chwilkę spędzam na tarasie,lub plewie moje warzywniaki.Równie szybko jak warzywa,rozprzestrzeniają się chwasty.Takie są chyba uroki ziemi kompostowej,którą wypełniliśmy poletka..Jakoś to opanuje i jak na razie wygrywam:d
Dobrze,dość już pisania,pora na zdjęcia!



 






Na koniec chcialabym Wam przedstawic nowego czlonka naszej rodziny!To Gizmo :-)
Jest śliczny i od razu zdobył nasze serca!
 
 Pięknego dnia Wam wszystkim!

niedziela, 29 kwietnia 2012

Dawno..




Wyszyłam sobie Jezusa.Nie miałam ramki wiec przeleżał długo w szafie,czekając na to aż znajdę odpowiednia .Pamiętacie ta ramkę?

 
Zamalowałam ja kiedyś na biało,potem jakoś przestała mi odpowiadać.Postanowiłam ja przemalować i pomyślałam ze nada mi się do oprawienia Jezusa.
Tak wyglada dzis:-)



 Dlugo szukalam czegos odpowiedniego do pokoju.Szukalam na targu staroci,a  odpowiedni obraz,wyszyty haftem krzyzykowym mialam pod nosem:)
Serdecznie Was pozdrawiam i życzę pięknego weekendu:)
U mnie taaka wiosna



wtorek, 6 grudnia 2011

Krolisia na urodziny i troche adwentowo...









Witajcie!
Tak jak w tytule napisałam,poczyniłam ostatnio krolisie,na urodziny dla przyjaciółki..Solenizantka lubi naturalne rzeczy,także własnoręcznie robione prezenty,dlatego postanowiłam ze sama coś dla niej zrobię :-)
No i wyszła taka oto pannica:-)
Na koniec prezentuje Wam nasz tegoroczny stroik adwentowy.Dary natury uzbierane na spacerze z dzieciaczkami,skrzynka po winie no i farby:-)

Wybaczcie ilość zdjęć,nie mogłam się zdecydować,dlatego wsadziłam wszystkie:-)
Cieplutko pozdrawiam i dziekuje za wszystkie mile komentarze i odwiedzinki:*
Jestescie kochane:*

niedziela, 6 listopada 2011

Królik zimowy:)

Witajcie!
Pokazywałam Wam w poprzednim poście zajawkę.Uszyłam jeszcze jednego królika(zająca,sama nie wiem,ale każdy wie o co chodzi:) ) Ten jest jeszcze większy od poprzedniego,ma cale 94 cm:) Ubrałam go już tak bardziej pod nadchodzącą porę roku.
Powinno być mu ciepło:)



I dla porównania wklejam foto ze starsza siostra:)
Milej niedzieli Wam zycze:)
I dziekuje za odwiedziny:)Milo Was goscic:) :*
xoxoxo,Kropelka:)

piątek, 6 maja 2011

Świecznik

Kto ma małe dziecko w domu,wie ze taki maluch może być mocno absorbujący,dlatego moje zajęcia,z serii "odnawianie/zmienianie" zajmują mi po kilka dni a nawet więcej.Tak tez było w przypadku świeczników,które zwiozłam,tak jak czajnik z poprzedniego postu :-)
Świeczniki stały w piwnicy i oczekiwały na swój koniec.Zapytana czy chce,ochoczo odpowiedziałam ze owszem.Mocno się nagimnastykowałam żeby zdrapać z nich kurz i cały brud zbierający się na nich przez pewnie lata..Jeden z wymienionych,większy,już jest gotowy.Dumna jestem bardzo bo i wygląda dobrze,nieskromnie dodam :-)Brakuje mi tylko pasującej świeczki ale z tym to już najmniejszy kłopot :-)

A tak wyglada juz gotowy :